Nie życzę Wam „wesołych świąt”. Bo Maryi i Józefowi nie było do śmiechu – stajnia, zimno, zapach zwierząt, brak pomocy.
Nie życzę Wam „beztroskich świąt”. Bo pierwsze Boże Narodzenie nie było beztroskie – uchodźcy, prześladowani przez Heroda, będą musieli uciekać do Egiptu.
Nie życzę Wam „spełnienia marzeń”. Bo Maryja nie marzyła o stajni – a jednak tam urodziła Boga.
Ale życzę Wam czegoś innego:
Życzę Wam, żebyście znaleźli Boga – tam, gdzie Go nie szukaliście.
Życzę Wam, żebyście nie bali się ciemności. Bo właśnie w nocy Bóg działa.
Życzę Wam, żebyście zobaczyli Boga – nie jako Sędziego, ale jako Niemowlę.
Życzę Wam, żebyście szli do Betlejem – jak pasterze.
Życzę Wam, żebyście usłyszeli od aniołów: „Nie bójcie się!”
Życzę Wam ŚWIATŁA, żebyście byli światłem dla innych.
Bądźcie światłem dla samotnych – odwiedźcie kogoś
Bądźcie światłem dla skłóconych – szukajcie pojednania
Bądźcie światłem dla lękliwych – pokrzepcie słabych
Bądźcie światłem dla zagubionych – pokażcie drogę do Boga
Życzę Wam EMMANUELA
W te Święta Bożego Narodzenia – pamiętajcie: „Dziś narodził się wam Zbawiciel.”
Wam – Tobie, czytającemu te słowa, z Twoją ciemnością.
Bóg z Tobą – Emmanuel.
Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia
ks. Proboszcz




